czwartek, 12 maja 2016
środa, 11 maja 2016
Buggy niemowlęce z szelkami i czapka smerfetka
Alusia jest bardzo energiczną dziewczynką. Gdy założę jej pół-śpiochy (czyli takie spodenki ze stópkami) w trzy sekundy je ściąga, kopiąc nóżkami. Pomyślałam więc, że uszyję jej spodenki z szelkami. Na pewno będzie jej trudniej je ściągnąć. Do tego uszyłam czapkę smerfetkę. Zastanawiałam się dlaczego ją tak nazywają, bo jakoś prawdziwej czapki smerfetki mi nie przypominały te zdjęcia, które widziałam. Otóż czapka mojej Ali jest na prawdę smerfetkowa. Pierwszą jaką uszyłam nosi Madzia, bo jest stanowczo za duża. Wg jednej z instrukcji dodałam do obwodu główki 3 cm.... Drugą (ta na zdjęciu poniżej) zrobiłam już na obwód główki Ali....no i niespodzianka - znów za duża. Więc zrobiłam jej taką mała kokardkę na przodzie z samego materiału. I tak czapeczka jest teraz na wymiar.
Uczę się obrabiać zdjęcia. Ściągnęłam program GIMB i wymazałam tło. Teraz wygląda jakby Alusia latała. Hm, chyba muszę pomyśleć o tle.
tutaj widać kokardkę (ale minę ma jak bezzębna babcia - no nie obrażając nikogo)
a tutaj się ślicznie uśmiecha...no nie mogłam się powstrzymać żeby się pochwalić
czwartek, 5 maja 2016
Zmiana poszycia dachowego.
Jakieś trzy lata temu dziewczynki dostały od nas domek dla lalek. Można go obejrzeć tutaj. W całości handmade przez męża i mnie. Dach był zrobiony z tektury i nie wytrzymał próby czasu, a może tych małych rączek :) Otóż nadszedł czas na remont tegoż dachu. Tak się złożyło, że niedawno skracaliśmy rolety i zostały nam takie końcówki, które idealnie nadały się na dachówkę.
środa, 27 kwietnia 2016
Siostrzane grochy - leginsy
Uszyłam dziewczynkom getry. Są w piękne grochy na żółtym tle.
Dzisiaj uczyłam się wszywać zamek i dziurki na guziki. Mam doświadczona w szyciu teściową (może ładniej będzie mamę męża :) ). Więc jestem wzbogacona o tę wiedzę i mogę już spokojnie zacząć szyć na materiale bez elastyny. Próbowałam też szyć coś podwójną igłą, ale niestety niezbyt mi to wychodziło. Chyba będę musiała poszperać po internecie i znaleźć jakieś kursy szycia taką igłą.
Dzień uważam za bardzo udany :)
Tkaniny wystarczyło mi tylko na dwie pary leginsów - dla największej i najmniejszej, więc bidusia Madzia nie dostała nic nowego dzisiaj. Na szczęście starsza siostra zawsze jest gotowa ją pocieszyć...
Dzisiaj uczyłam się wszywać zamek i dziurki na guziki. Mam doświadczona w szyciu teściową (może ładniej będzie mamę męża :) ). Więc jestem wzbogacona o tę wiedzę i mogę już spokojnie zacząć szyć na materiale bez elastyny. Próbowałam też szyć coś podwójną igłą, ale niestety niezbyt mi to wychodziło. Chyba będę musiała poszperać po internecie i znaleźć jakieś kursy szycia taką igłą.
Dzień uważam za bardzo udany :)
Tkaniny wystarczyło mi tylko na dwie pary leginsów - dla największej i najmniejszej, więc bidusia Madzia nie dostała nic nowego dzisiaj. Na szczęście starsza siostra zawsze jest gotowa ją pocieszyć...
środa, 20 kwietnia 2016
czwartek, 14 kwietnia 2016
Spódniczka i opaska pin up
Justynka ostatnio narzekała, że wszystkie spódniczki są już małe, że ją cisną. Więc uszyłam jej taka na gumce, która posłuży jej jeszcze bardzo długo (no chyba, że się dziura zrobi albo się znudzi).
Jest to najprostsza spódniczka świata. Prostokąt, podwinięty od dołu, a na górze wsunięta gumka.
Do kompletu obowiązkowa opaska pin up. Jak już robiłam jednej córce to hurtowo wyszły trzy ... i córki i opaski oczywiście :)
Dziś modelką została najmłodsza Alusia:
a tutaj cały komplecik.
Jest to najprostsza spódniczka świata. Prostokąt, podwinięty od dołu, a na górze wsunięta gumka.
Do kompletu obowiązkowa opaska pin up. Jak już robiłam jednej córce to hurtowo wyszły trzy ... i córki i opaski oczywiście :)
Dziś modelką została najmłodsza Alusia:
a tutaj cały komplecik.
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















