czwartek, 11 grudnia 2014

Stado aniołków

Stado aniołków zawitało do mojego domu. Na niedzielę Justynka zaprosiła kilka swoich koleżanek z przedszkola na swoje 5-te urodziny. Pomyślałam, że na odchodne możemy każdej dziewczynce podarować małego aniołka zrobionego przez nas z masy solnej. Oczywiście stanęło na tym, że musiałam sama je dokańczać. No ale intencje też się liczą, prawdą ?

Jest ich kilka więc wrzucam po kolei. Część już zaczęłam zapakowywać. Na szczęście w czas się zorientowałam, że przecież jeszcze Wam je muszę pokazać.











9 komentarzy:

  1. Kasiu, aniołki cudowne, koleżanki córeczki będą zachwycone. Taki zwyczaj obdarowywania na odchodne, panuje w Holandii. Moja córka, co rusz, musi przygotowywać prezenty dla dzieci, gdy mój wnuczek szedł ostatni raz do przedszkola, a teraz, jak zmienia szkołę na inną / jest dzieckiem autystycznym/ i od stycznia idzie do nowej szkoły, na wyższy poziom - to tak, jak przejście z klasy do klasy, tylko w innym terminie, roku szkolnego. Nie zazdroszczę jej wykonania tych prezencików, dobrze, że u Ciebie tylko 5 osóbek.
    Pozdrawiam, udanej zabawy urodzinowej dla córeczki i jej gości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to miły ale fakt, że absorbujący zwyczaj :-)

      Usuń
  2. Urocze Aniołki. Dziewczynki na pewno się ucieszą i długo będą pamiętały te urodziny:) Ekstra pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze aniołeczki ;D
    zapraszam do odwiedzin ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł by gościom dać na pamiątkę jakiś drobiazg
    w tym wypadku aniołki dla dziewczynek to rewelacja
    zwłaszcza ze są takie piękne

    OdpowiedzUsuń
  5. Domyślam się, że dziewczynki były zadowolone, bo aniołki są przeurocze :-)

    OdpowiedzUsuń