Dziś coś z decoupage. Po raz pierwszy korzystałam z papieru do decu. Nie było tak źle, ale pierwszy obrazek musiałam usunąć.
Oto Pani czytająca książkę:
a oto moje hiacynty. Kupiłam je w markecie i trzy cebulki były takie ściśnięte - bidulki. Zastanawiałam się nad tym czy ich nie przesadzić. Spytałam eksperta i go posłuchałam i nie przesadziłam. A teraz cieszę się pięknym zapachem i widokiem. Dziękuję Ewuniu.
Do nas wróciły już bociany :)
Oto Pani czytająca książkę:
a oto moje hiacynty. Kupiłam je w markecie i trzy cebulki były takie ściśnięte - bidulki. Zastanawiałam się nad tym czy ich nie przesadzić. Spytałam eksperta i go posłuchałam i nie przesadziłam. A teraz cieszę się pięknym zapachem i widokiem. Dziękuję Ewuniu.
Do nas wróciły już bociany :)